Napisane przez: alivequeen | 20 luty, 2008

Maja, ja i Maja

19 lutego

Przyniosłam do szkoły budyń dla Majii. Błąd. Zaczęla go wcinać na sucho, a razem z nią ja :) Niestety, to Maja zjadła większą całość torebki. Ale żeby nie było, że się nie dzielimy budyniem, trochę wysypalyśmy przez okno na dach szkoły :D

20 lutego

Majii już wali. Na szklonej debacie zakochała się. Budyń w poszku źle na nią działa.
Co do debaty. Społeczeństwo stawiło się licznie…. Zauważyłam pewien dziki podział między podzialami pośród ludzi:
a) Filip miał być celebrity ale nie wyszło
b) Nichilizm Marcela/Stefana (nichilizm…. jakie piękne slowo ^^)
c) Facet z IIIh który miał ciekawe pogłądy
d) Gościu gdzieś z przodu, ktory powtarzal zdania innych (nie iwem co to mialo na celu)
e) Ludzie o standardowych pogladach
f) Ludzie popoerajacy zdanie ludzi o standardowych poglądach
g) mały światek Ady i Maji
i) ludzie bladzący mętnym wzrokiem dookoła
ehhh…. debaty… piękna sprawa…..  Kwiat inteligencjii slowaka :D zebrany w jednej przestrzeni…


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie